Kwarantanna. I co teraz?

Wbrew pozorom podczas wszelkich obostrzeń lub kwarantanny nie musimy żegnać się z wypracowaną formą, a nawet możemy ją rozwinąć. Z powodu dużej ilości czasu wolnego, którego nie spędzimy w szkole, pracy, kinie, basenie czy na zakupach. Prawdopodobnie podczas pracy zdalnej zauważysz że jesteś dużo bardziej wydajny niż w swoim miejscu pracy, dodatkowo nie musisz tracić czasu na dojazdy, więc zostaje Ci sporo dodatkowego czasu w domu. Jednak ten przymusowy urlop, z oczywistych przyczyn nie umożliwia zbyt wielu możliwości do rozrywki.Ten tekst pomoże Ci odnaleźć się w tej niecodziennej sytuacji i pozostać w jak najlepszej kondycji fizycznej.

Bądź gotów na zmianę warunków

Wirus rozprzestrzenia się przede wszystkim drogą kropelkową. Oznacza to że wszelki kontakt z osobą zakażoną jest potencjalnie ryzykowny. Stąd właśnie pomysł na zamykanie miejsc publicznych oraz odwoływanie imprez masowych. W tak dużym skupisku ludzi, wielce prawdopodobne jest, że znajdzie się choć jedna osoba, która rozniesie wirusa dalej. Potem efekt domina wykonuje resztę ‘brudnej roboty’.

Prawie pewne jest, że większość z nas zostanie dotknięta tym nowym wirusem, którego nie należy lekceważyć. Część z nas przejdzie chorobę z objawami lecz bez większego szwanku, a część może nawet nie zauważyć na sobie jej przebiegu. Inni natomiast będą musieli zostać hospitalizowani. Teoretycznie, im silniejszy organizm – tym większa szansa na pozytywny scenariusz, dlatego warto podczas kwarantanny utrzymać swój organizm w dobrej kondycji, mimo że może być to nieco trudniejsze niż zwykle.W obecnej sytuacji należy odpowiednio dopasować swoje nawyki treningowe. Jak więc pokonać trudne warunki treningowe i wiszące w powietrzu zagrożenie?

Pierwsza runda

Gdy pokonasz wszechobecną panikę dużo łatwiej będzie Ci wykonać pierwszy krok w kierunku poprawy kondycji i zdrowia. Tym krokiem jest pozbycie się strachu przed wyjściem z domu. Pamiętajmy że co by nie było najlepszym środowiskiem dla nas jest środowisko naturalne. Dobre dotlenienie organizmu jest tak samo ważne jak nawodnienie. Pamiętajmy, że polska jesień jest nieprzewidywalna, jednego dnia będzie dwadzieścia stopni i piękne słońce, a następnego przeszywający zimny wiatr z deszczem. Takie wahania temperatur powodują obniżenie naszej odporności, a dodatkowe obciążanie organizmu ciężkimi treningami w warunkach naturalnych może spowodować, że łatwiej będzie nam zarazić się wirusem.

Podejdźmy do wdrożenia się do treningu outdoorowego rozważnie, przyzwyczajmy organizm spokojną walką z cieniem periodyzując ją rundami z obciążeniem w postaci kilogramowych hantli. Delikatny trucht lub długi spacer w kamizelce treningowej zamiast interwałów pomoże nam przyzwyczaić się do wysiłku na na zewnątrz.

W co się uzbroić?

Wychodząc z domu zachowaj jednak zdrowy rozsądek. Unikaj dużych skupisk ludzi w miejscach publicznych – znajdź spokojne, ustronne miejsce. Im bardziej przewiewne i oddalone od cywilizacji tym lepiej. Trenując w plenerze warto skorzystać ze specjalistycznej odzieży technicznej która utrzyma twoje ciało suche i w odpowiedniej temperaturze. Mokra odzież wierzchnia oprócz pogorszenia komfortu, tworzy środowisko do rozwoju bakterii, które bardzo chętnie przeskoczą na wszystko co wejdzie z nimi w kontakt fizyczny. Najbezpieczniej będzie oczywiście trenować w samotności. Jeżeli jesteś szczęśliwcem z domową lub garażową/piwnicową siłownią, należysz do grupy wąskiego grona szczęśliwców. Używając swoich przyrządów takich jak zestawy super bandów, resistance bandów hantelek, slam balli, kettlebelli możesz wykonać pełny trening jak na zawodnika sportów walki przystało. Jeśli nie dysponujesz sprzętem, wykonuj ćwiczenia z użyciem własnego ciała. Tu z pomocą przychodzą wszystkie ćwiczenia kalisteniczne (pompki, przysiady, podciągnięcia, ćwiczenia na taśmach do treningu mięśni głębokich) jak i ćwiczenia ogólnorozwojowe, używane z reguły do rozgrzewki podczas treningów sportów walki. Rozruszaj się wszelkiego rodzaju skłonami, wymachami, skrętami kolan, tułowia i barków. Nie zapomnij też o filarach treningu sportów walki – skakance i walce z cieniem. Możesz ograniczyć swój trening praktycznie tylko do tych 2 ćwiczeń. Ułóż je w kilkuminutowe interwały, oddzielane krótkimi przerwami i buduj jednocześnie wytrzymałość, koordynację oraz szybkość. Posłuż się przy tym timerami w Twoim telefonie lub też pobierz na telefon specjalnie przeznaczone do tego aplikacje.

W grupie raźniej?

Nie namawiamy do spotkań towarzyskich, jednak i tak część z nas mieszka w domu ze swoją rodziną lub bliskimi. Możecie wykorzystać ten fakt i potrenować razem. Wspólny trening daje dużo więcej możliwości i frajdy, a przede wszystkim, trenując z partnerem dużo łatwiej jest imitować warunki walki, co przełoży się na wytrenowanie takich elementów jak timing, wyczucie dystansu i cała gama zachowań, które ciężko przerobić trenując samemu. Rozłóżcie interwały na ćwiczenia z tarczami bokserskimi oraz ćwiczenia w parach. Warto jednak zaznaczyć że trening w parach jest wersją obarczoną największym ryzykiem i istnieje duże prawdopodobieństwo przeniesienia się wirusa z jednej osoby na drugą, ponieważ ciężko jest trenować w warunkach laboratoryjnych. Zalecamy aby pozostawać w najbliższym i zaufanym gronie, co minimalizuje rozprzestrzenianie się choroby. Możliwym jest przedostanie się zakażonej kropelki potu z czoła jednej osoby, na jej rękawice i z rękawicy na tarcze trzymaną przez drugą osobę. Następnie druga osoba ocierając sobie tarczą czoło może przenieść na siebie wirusa. Jeśli ta feralna kropelka spłynie do ust, mamy kolejnego zakażonego. Jednak ten tekst nie jest o tym jak unikać wirusa a raczej jak sobie z nim radzić :).

Co więcej możesz zrobić?

Podczas treningu staraj się więc pilnować aby nie pić z czyjejś butelki, nie dotykać brudnymi rękami twarzy oraz nie jeść niczego przed powrotem do domu. Nie zaleca się również treningów w parterze, gdzie kontakt z partnerem treningowym jest dużo bliższy i nieunikniony. Ponadto na pewno nie zaszkodzi Ci unikanie jedzenia na dowóz, które zanim Cię odwiedzi, przejdzie przez kilka par rąk. Postaraj się odkupić od spanikowanej sąsiadki paczkę ryżu i przygotuj sobie jedzenie samodzielnie.

Dlaczego wygrałeś?

Utrzymanie ciała w odpowiedniej kondycji sprawi, że po powrocie na salę treningową będziesz doskonale “zaimpregnowany” i gotowy do ciężkich treningów w grupie, podczas gdy Twoi wystraszeni pandemią koledzy z klubu będą przez tydzień w “rozruchu” lub złapią kontuzję, idąc na całość po przeleżanych paru tygodniach na kanapie. Niech Twój trening będzie regularny i rozważny, ale przede wszystkim niech w ogóle będzie!